WIADOMOŚCI PRO-LIFE CZERWIEC/LIPIEC 2010

     

ZA NAMI, PÓJDĄ INNI.......!”

        Memorial Day, 31 Maja 2010, poniedziałek, poświęcony pamięci poległych żołnierzy USA. W tym też Dniu, po raz pierwszy, nasza parafia św. Stanisława Kostki, uczciła pomordowanych przez aborcję dzieci w naszej dzielnicy (Greenpoint/Williamsburg).  Zaraz, po mszy św o 9:00 rano, w kierunku byłej kliniki aborcyjnej(której właściciel na skutek naszej modlitewnej tam obecnośći nawrócił się i umarł pojednany z Bogiem) z kościoła, udała się Procesja Różańcowa.

WIADOMOŚCI PRO-LIFE KWIECIEŃ/MAJ 2010 ROZPOCZNIJMY TO RAZ JESZCZE

            Skończyła się zima i nastał czas dla Grupy Pro-Life by zwrócić zasadniczy wysiłek od Bezdomności(by nikt nie zamarzł) ku Ochronie Życia Poczętego.”GDY ZŁO PANUJE W NASZYM OTOCZENIU, NIE MOŻEMY POZOSTAWAĆ WOBEC NIEGO OBOJĘTNI”. Słowa te jak bumerang padają raz po raz z ust naszego bpa N.DiMarzio,jego biskupów pomocniczych podczas kolejnych comiesięcznych diecezjalnych krucjat w Obronie Poczetego Życia.  Jeżeli sprawujący władzę, ODGÓRNIE, redagują, wydają ustawy, zarządzenia wspierające aborcje, ten współczesny holocast, na masową skalę, nie możemy POZOSTAĆ BIERNI !!!!!! 

PRO-LIFE NEWS APRIL/MAY 2010 -

            The winter has ended so we resume our efforts with the Crusade for the Unborn Child ."If something bad exists within our midst, we must not be indifferent to it".  These words bounce like a boomerang off the lips of our Bishop Nicholas DiMarzio and the Auxiliary Bishops every month at the monthly Crusade for the Unborn Child.  As long as our government leaders make laws and regulations in support of abortion, a modern holocaust on a grand scale, we cannot be passive.  As true Christians we must respond with a grand scale initiative, especially at the parish level.

 

W POCIĄGU....

Kobieta,o zdecydowanie wiejskim wyglądzie,kuliła się w kącie tuląc w ramionach dziecko.Wyglądała na lat pięćdziesiąt  kilka,ale mogła też mieć i dużo mniej....! Chuda jak tyczka,jej szaro-brązowa chusta podkreślała szczupłość ciała. Podejrzewałam,że ta kobieta,niewątplieie biedna,doznawała goryczy jeszcze okrutniejszych niż nędza.To co widziałam,na jej twarzy więcej,sinej,na tych wargach,gdzie uśmiech zdaje się nigd nie gościł;w tych oczach bez ożywczego płaczu,było rzeczą bardziej okropną niż nędza:było rozpaczą!

Trochę ciepła dla bezdomnych

 

Ewa Kern-Jędrychowska - Artykul pochodzi z gazety "Nowy dziennik" 03.08.2009

 

Jest ich kilkanaścioro. Wśród nich Eryka Volker, która bezdomnych strzyże i czesze, a ci z wdzięczności nazywają ją "Aniołem" albo "naszą Matką Teresą". Jest Helena Przybylska, która zbiera wędliny i chleb w okolicznych sklepach, robi kanapki i rozdaje potrzebującym. A także Marian Meller,  założył jej stronę internetową i własnymi rękoma remontuje świetlicę dla bezdomnych przy kościele


św. St. Kostki, gdzie w przyszłości być może będą oni mogli przyjść, posiedzieć i ogrzać się.

 

 

Z Archwum działalności prolifehomelles - Luty 2008

Jedenastka od trudnej roboty.

Wiadomości Pro-Life św. Maksymiliana Kolbe (ochrona życia poczętego) - Grudzień 2008

"Czy słyszysz ten niemy krzyk, czy słyszeć chcesz ? "

Rozpoczeliśmy naszą kolejną, comiesieczną krucjatę diecezjalną w obronie życia poczętego mszą św. o 7.30 rano w sobote, 15 listopada  w Kościele St. Michael na Brooklynie. W homilii Ks. Ph. Reilly, założyciel "Helpers of God's precious Infants" zaznaczył, że aby ustały aborcje konieczne są przemiany w świadomości, postawach społeczności naszego 21 wieku.        

„Do you hear the silent cry: Do you want to hear it?”


 We began our monthly diocesan crusade in defense of unborn life with Holy Mass at St. Michael’s Church in Brooklyn on Saturday, November 15th. Rev. Reilly, founder of “Helpers of God’s Precious Infants” in his homily said that in order to stop abortions, changes are needed in awareness and attitude of the people of the 21st century 

Z Archwum działalności prolifehomelles - Styczeń 2008

"POLSCY BEZDOMNI WALCZĄ Z MROZEM"

Z Archwum działalności prolifehomelles - Styczeń 2008

Wiadomości Pro-Life św. Maksymiliana Kolbe (ochrona życia poczętego) - Listopad 2008

"Cóż Ci z tego człowiecze, że zyskasz cały nawet świat, a zatracisz duszę? "

Rozpoczeliśmy naszą comiesieczną krucjatę diecezjalną w obronie życia poczętego mszą św. o 7.30 rano w sobote, 18 października w Kościele Św Patryka w Queens, w dzień św. Łukasza Ewangelisty. W homilii Ks. bp. M, di Marzio wspomniał, że św Łukasz w swej Ewangelii uwydatnia szczególną miłość Chrystusa dla ludzi biednych, bez większego znaczenia w życiu, uciskanych.

We commenced our monthly diocesan crusade in defense of life. We started with Holly Mass on Saturday, October 18 in St. Patrick’s Church in Queens, on the day of St. Luke-Evangelist. Bishop M. di Marzio in his homily said that St. Luke in his Gospel emphasizes the special love of Christ for poor people who are oppressed and without any special meaning in life.

Gnieźnianin w Nowym Jorku

 Polsko-amerykańska współpraca na trzech płaszczyznach
2008/5/3  zrodlo   http://www.informacjelokalne.pl

Gnieźnianin w Nowym Jorku

   - Chciałem przedstawić człowieka, którego 21 lat temu żegnałem gdy wyjeżdżał do Ameryki. Marian Meller jest obecnie prezesem organizacji Prolifehomeless, która w Nowym Jorku zajmuje się pomaganiem Polakom. Rodakom, którzy z różnych powodów są bezdomni – powiedział Piotr Gruszczyński, senator Platformy Obywatelskiej. - A że jestem członkiem senackiej komisji emigracji i łączności z Polakami za granicą, narodził się pomysł współpracy – dodaje.

Preliminaz Pro-life homless

ST. MAKSYMILIAN KOLBE
PRO-LIFE GROUP INC.
861 MANHATTAN AVE., Suite 14
BROOKLYN NY 11222

P&S F.C.U.-PODANIE

Grupa Pro-Life St. Maksymilian Kolbe, not for profit organization (IRS No.20-1710569), sprawujaca opieke nad bezdomnymi Rodakami od 5 lat, a przede wszystkim starajaca sie pomoc im w przetrwaniu kolejnej zimy, zwraca sie z uprzejma prosba o finansowa dotacje pozwalajaca na pokrycie zwiazanych z tym kosztow.

W okolicach Greenpointu i Williamsburga koczuje grupa okolo 20-30 bezdomnych Rodakow  (czasem tych osob jest wiecej, czasem mniej). Sytuacja jest szczegolnie trudna, bo polskich bezdomnych  rozmieszcza sie pojedynczo na terenie calego miasta Nowy Jork (miedzy innymi w Bronx, Far Rockway etc.). Bez znajomosci jezyka,stalego pobytu,z braku oparcia o swoja grupe etniczna,polscy bezdomni czuja sie tam wyobcowani, a takze dyskryminowani przez Amerykanow. Wobec powyzszego wracaja na Greenpoint,Williamsburg,by w oparciu o miejscowa Polonie przezyc kolejna zime. Koczuja w opuszczonych budynkach,nawet grobowcach, a przede wszystkim na odkrytej przestrzeni pod mostami i wiaduktami, w kepach drzew, nad East River.

Bezdomni

Sa rownie mocno zwiazani z pejzazem Nowego Yorku jak wiezowce Manhattanu. Spotykamy ich- bialych, czarnych i o innych odcieniach skory w ruchliwych punktach miasta.

W zaleznosci od wrazliwosci lub nastroju budza w nas wspolczucie, ale takze zniecierpliwienie, a czesto odraze. Przemykamy szybko obok usprawiedliwiajac sie w duchu, ze sa sami sobie winni bo pija i nie pracuja.

Nie zdarza sie bowiem by na skrawku ziemi na ktorym zyjemy i ktory jest powszechnie uwazany za pepek swiata, bezdomni rodzili sie takimi. Najczesciej zabraklo im szczescia, pomyslnosci lub tez odpornosci na przeciwienstwa losowe.

Ostatnia umiera nadzieja !

Minelo lato , panuje juz piekna zlota jesien i mysli biegna ku zblizajacym sie coraz bardziej zimnym noca . Pierwsze po wakacjach zebranie grupy Prolife sw. Wincentego a`Paulo. Jak dotychczas, naszym jedynym wiekszym sukcesem jako grupy , bylo zorganizowanie noclegow w najzimniejsze noce dla naszych bezomnych rodakow w kosciele sw Antoniego, Greenpoint. Niestety nie powiodly sie proby zorganizowania osrodka pomocy, w odpowiednim pomieszczeniu, gdzie kwalifikujacy sie bezdomni mogli zgromadzisc sie, spotkac z woluntariuszami,podzielic gnebiacymi problemami, nawiazac pierwsze kontakty, wypic kawe, obejrzec TV. Odczuc przynaleznosc do grupy i zaczac inaczej myslec, ze jednak warto probowac cos zmienic w swym zyciu, moze po raz pierwszy albo juz ktorys tam raz w zyciu.